niedziela, 30 czerwca 2013

Rozdział II. Jedziemy do Hiszpanii!

Trina wróciła około 3 w nocy jak to mi powiedziała. Dziś idzie na pierwszą randkę z Zaynem. Poleciłam jej żeby ubrała to. Chyba fajny jest, że moja siostra idzie z nim na randkę. Dostałam sms od Harrego. "Hej Tori. Co tam u ciebie słychać? Zapraszam cię i dziewczyny z zespołu na lody. Chłopacy się już zgodzili." odpisałam mu tak. " Hej. Spoko. Nie ma sprawy zadzwonię do dziewczyn, ale sądzę, że się zgodzą" Harry momentalnie odpisał. "Ok. Za 30 minut w parku koło fontanny. :-). odpisałam "okitoki". Zadzwoniłam do Cece i ona od razu się zgodziła. Potem zadzwoniłam do Caroline wachała się ale w końcu zgodziła się. Po 15 minutach dziewczyny były u mnie i poszliśmy do parku gdzie byłyśmy umówione z chłopakami. Dziewczyny rozmawiały ze sobą a ja byłam cicho. W szkole zazwyczaj też tak jest.
-Victoria a czym ty się zajmowałaś zanim poszłaś do x-factor?-Cece zapytała mnie i ona i Caroline wyczekiwały na odpowiedź.
-Nauka, szkoła, nauka, szkoła. Ja się niczym nie zajmowałam. Mam napisanych kilka piosenek.Ja nie mam życia prywatnego. Ja nie jestem rozrywkowa.
-Teraz będziesz miała. Chłopacy idą. .-Cece powiedziała. Z torebki wyciągnęła gumy i wzięła 3.
-Hej dziewczyny. Jestem Liam.-ciemny blondyn uśmiechnął się do nas.
-Tak! Tak!Taaak!!! A sorka jestem Louis.-nawet na nas nie spojrzał speszył się? Nie wiem. Cały czas siedział w telefonie.
-Nie przejmujcie się nim. Od czasu kiedy wyszedł z pociągu gra w pou. Chyba w końcu zdobył 24 level. Ja jestem Zayn.-Mulat wyciągnął rękę do nas.-Długo z wami nie zabawie bo idę na randkę.
-Hej Tori. Ja jestem Harry.-mój kolega zwrócił uwagę na Cece. Widocznie mu się spodobała, ale mnie powitał buziakiem w policzek.
-Ja jestem Caroline a was nie jest piątka a nie czwórka?
-Jest ale Niall musiał na tydzień wyjechać do Irlandii. Do rodziny.
-Ja jestem Cece.-Widocznie Cece spodobał się też Harry bo cały czas patrzyła się na niego z uśmiechem. Louis się chyba na mnie patrzył. Nie będę mu ulegać nie jestem taką osobą która łatwo się zakochuje i robi się głupia z miłości. Nagle zadzwonił mój telefon. Dzwoniła moje siostra tą rozmowę zapamiętam długo.. Bardzo długo...
-Kto dzwonił?-zapytał mnie Harry.
-No bo ja na tydzień wyjeżdżam. Moja siostra wesoło do mnie powiedziała Jedziemy do Hiszpanii! A i Zayn moja siostra czeka na ciebie w Milkshake City.- Mam to do siebie może jestem nieśmiała ale szczera i to może nawet do bólu. Nie lubię oszukiwać ludzi. Zayn poszedł a wszyscy na mnie się spojrzeli.-No co. za tydzień będę i będziemy miały próby dziewczyny. Harry ty lokersie będę do was wszystkich dzwonić i będziemy gadać na skype. Nie bądź taki smutny.
-No dobrze a kiedy wyjeżdżasz?
-Jutro rano. Coś tam każdemu kupie.
-Dobra teraz idziemy do mnie do domu. Mama jest w pracy i mam całą chate wolną.-Harry złapał mnie za rękę i już szedł,- No co tak stoicie? Choćcie.-dodał.
Poszliśmy do domu lokersa. Caca zaproponowała grę w butelkę. Ja się zgodziłam ale niepewnie. Pierwsza kręciła Caroline wypadło na Liama.
-Pytanie czy wyzwanie?
-Pytanie.
-Czy podoba ci się pocałunek w świetle księżyca nad wodą?
-Tak. I to bardzo. Teraz ja kręcę. -zakręcił i wypadło na Cece.
-Wyzwanie!-krzyknęła tak szybko, że Liam nie spytał jej co wybiera.
-Pocałuj Harrego w policzek.-Loczek siedział koło niej więc zrobiła to szybko a Harry się tylko uśmiechnął i pokazał swoje dołeczki. Cece zakręciła i wypadło na mnie.
-Pytanie czy wyzwanie?-Cece
-Wyzwanie.-Co mi tam to tylko zabawa.
-Krzyknij przez okno kocham Liama.-Co mi tam. Chyba czas najwyższy się zmienić.
-Kocham Liama!!!-wydarłam się i sąsiedzi krzyczeli coś do mnie.-Kurde mogą być kłopoty sąsiedzi się drą.
-Nie przejmuj się. Po prostu oni nie potrafią się bawić.- Hazz przytulił mnie do siebie. Teraz ja kręciłam. Gwint niebieskiej butelki wypadł na Louisa.
-Pytanie czy wyzwanie?
-Wyzwanie.
-Bierzesz wyzwanie? Przecież ty taki cichy jesteś. No to tak jak Victoria. Liam głupi jesteś. Nie słuchajcie mnie. Idiota ze mnie. Liam cicho..-wszyscy się spojrzeli na Liama z miną WTF?!. Jak dla mnie Louis nie wygląda na bardzo cichego. Wiecie cicha woda brzegi rwie.
-Louis. Udawaj, że umierasz.- zadałam mu takie zadanie.
-Ale jak?
-No że na przykład marchewki zniknęły albo coś innego jakieś inne warzywo które ty kochasz bo ja akurat kocham marchewki.-czy ja coś źle powiedziałam? On zaczął umierać tarzać się po podłodze i jeszcze do tego jęczeć.- Ej Louis skończ już. Masz zaliczone zadanie.-Po tych słowach Louis wstał i się zaśmiał. Potem przewrócił mnie na podłogę.
-Nigdy nie mów, że marchewki zniknęły-wszyscy się zaśmiali. Graliśmy jeszcze trochę i musiałam już iść do domu. Louis postanowił mnie odprowadzić. Zgodziłam się w końcu nalegał. Byliśmy już koło mojego domu.
-Na prawdę nie musiałeś mnie odprowadzać.-powiedziałam bo to zaledwie trzy domu od domu Harrego.
-No ale gdyby ci się coś stało?-zapytał patrząc mi w oczy. Jego śliczne zielono niebieskie tęczówki przyprawiały mnie o motylki w brzuchu. Nie Victoria ogarnij się. Nie chcesz żeby ktokolwiek cię zranił jak Matt.
-Bym uważała ale to tylko trzy domy. Ale ogólnie to miły jesteś. Dziękuję.
-Polecam się na przyszłość.- staliśmy tak jeszcze chwile w końcu Louis się do mnie zbliżył i pocałował czule. Odsunęłam go i pobiegłam do domu. Spakowałam się na jutrzejszy wyjazd przygotowałam ciuchy które jutro ubiorę, odbyłam wieczorną toaletę zjadłam opakowanie malinowej mamby i poszłam spać. Cały czas śnił mi się Louis.


_______________________________________________________


Prosze o komentarze. Plissss to nie tak dużo. One mogą mnie motywować do dalszej twórczości...

sobota, 29 czerwca 2013

Rozdział I. Powodzenia!

Wreszcie nadszedł ten stresujący dzień. Przesłuchanie do x-factor. Około 13 poszłam na casting. Poszłam po numerek. 669 no pięknie. Jak mam przejść dalej skoro jeszcze za mną jest pełno osób. Może przejde ale dalej na pewno odpadnę. Trina przyszła ze mną. Jest o rok o de mnie starsza. Ale jest super przyjaciółką i siostrą. Siedziałam na kanapie, a Trina poszła po wodę. Po 10 minutach moja ukochana siostrzyczka przybiegła do mnie i cieszyła się jak głupia, a ja byłam bardzo zestresowana.
-Co się stało?-zapytałam jej i napiłam się wody.
-Przed chwilą spotkałam takiego fajnego chłopaka. Aaa!! Ma na imię Zayn. Mam jego  numer. Jest w moim wieku. Też będzie śpiewał. Ej dlaczego ty nie masz chłopaka? Może ci jakiegoś znajdę.- jak zwykle się podjarała i gada bez sensu. Do mnie i tak nikt nie zagada.
-Nie. Nie chce chłopaka. Jak coś sobie znajdę sama.-nagle zgłodniałam i poszłam do baru po moje ulubione danie czyli frytki i lody. Kolejka była długa. Zadzwoniłam do mamy, że za około godzinę będę występować. Rozłączyłam się i kupiłam lody i frytki. Szłam do Triny, koło mnie przeszedł jakiś brunet w lokowanych włosach i życzył mi powodzenia do tego się uśmiechnął. Odwzajemniłam mu tym samym. Poszłam do Triny i nie całą godzinę później występowałam. Bałam się tam wejść. Catherina mnie wypchnęła i weszłam. Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam śpiewać. Wszystkie zmartwienia i strach uleciały z pierwszym słowem piosenki. Po zaśpiewanej piosence Simon jeden z jurorów powiedział, że nie przechodzę. Już chciałam schodzić ze sceny kiedy on zawołał mnie z powrotem.
-Nie przejdziesz sama. Jeśli się zgodzisz to połączymy cię z dwoma dziewczynami one się zgodziły jeśli będzie jeszcze jedna dziewczyna. One się nazywają Caroline Seck i Cece Adams.-spojrzałam na siostrę i kiwała głową żebym się zgodziła.
-Zgadzam się.- powiedziałam i te dwie dziewczyny zostały zaproszone na scenę. Były inne niż ja. Pełne życia i cieszyły się bardzo głośno nie wiem czy będę się z nimi dogadywać. Trina weszła do nas na scenę i bardzo mocno nas przytuliła.
-Dziewczyny. Macie świetne wokale. Razem podbijecie Anglię, Europę albo i nawet cały świat. Oczywiście jeśli będziecie lepsze niż boysband który też powstał przed chwilą-Nicole Scherzinger zawołała piątkę chłopaków. Między nimi był ten chłopak który życzył mi powodzenia.
-Ej to Zayn.-moja siostra wskazała na mulata który stał koło chłopaka który był najciszej. Bardzo mi się spodobał. No był całkiem niezły ale ja nigdy nie będę z takim chłopakiem. A z resztą on by na pewno mnie nie chciał. Zayn podszedł do mojej siostry i gadał z nią wtedy zeszliśmy ze sceny bo jeszcze dużo osób występowało. Kazali iść do domów, że za 2 tygodnie będzie półfinał i że nasze zespoły na pewno wystąpią. Ucieszyłam się jak nigdy.
-I co przydało się moje słowo?-lokowany podszedł do mnie i okazało się  że mieszka koło mnie bo zagadał mnie koło domu kiedy Cece i Caroline mnie odprowadziły i wymieniłyśmy się numerami.
-Tak bardzo. Dziękuje ci. A ty tak do każdej dziewczyny mówisz?
-Nie tylko do tych które są wyjątkowe.-wtedy się zarumieniłam.
-Ja nie jestem wyjątkowa. Jestem zwykłą dziewczyną. Zwykła szara myszka.
-Ja tak nie uważam. Oj! Gdzie moje maniery jestem Harry Styles.
-A ja Victoria Cat.
-Ślicznie. Trzymaj to mój numer.-Harry podał mi karteczkę na której było 10 cyferek i uśmiechnięta buźka. Poszedł 3 domy dalej. W sumie fajny jest. Poszłam do domu popisałam z Harrym, Cece i Caroline. Nigdy nie pisałam z trzema osobami na raz. Jako moja tradycja zjadłam opakowanie mamby malinowej i poszłam spać. Ten nasz girlsband może być nawet ciekawy.


_______________________________
I jak wam się podoba?
Proszę komentujcie. Komentarze są dla mnie ważne. Jak dam radę to wpis będę dodawać codziennie. :)

Wstęp..... :)


Hej! :) Jestem Domi. Mój blog ma taki adres bo tak nazywa się mój chomiczek, który wczoraj został mi podarowany przez brata. Sam go tak nazwał i dobrze zrobił. Później wstawię jego zdjęcie. Teraz przechodzimy do opowiadania o One Direction! :)
____________________________________________________________________________
Postacie:
 Victoria Ariana Cat-cicha, wspaniale śpiewa, siostra jest jej jedyną przyjaciółką, poszła do 7 edycji x-factor..., dzięki pewnej osobie się zmieni.
Catherine Nicole Cat-spontaniczna,bardzo dobra tancerka, ma dużo znajomych. Lubi kiedy jej siostra śpiewa.
Caroline Seck-zabawna, głośna. Jeśli nie da się jej gitary nie zamilknie. Poszła do 7 edycji x-factora
Cece Adams- czasem cicha ale jak się rozkręci gada jak katarynka. Poszła do 7 edycji x-factora.
Taylor Song- spontaniczna pełna energii ale bywa poważna czasem. Boi się widelców. Poszła do 7 edycji x-factora.
Louis Tomlinson-spontaniczny zabawny pełny energii (nie okazuje tego). kocha marchewki, potajemnie chce być zebrą, poszedł do 7 edycji x-factor.
Harry Styles- Dobrze śpiewa, lubi koty, jest podrywaczem. poszedł do 7 edycji x-factor.
Zayn Malik- jest mulatem, pali, nie lubi przepraszać, nigdy nie zranił dziewczyny, Poszedł do 7 edycji x-factor
Liam Payne-boi się łyżek, jest bardzo odpowiedzialny, ma tylko jedną zdrową nerkę, poszedł do 7 edycji x-factor.
Niall Horan- lubi dużo jeść, jest irlandczykiem, farbowany blondyn, poszedł do 7 edycji x-factor.