piątek, 5 lipca 2013

Rozdział VII. Marchewko ty moja. :*

-Vicky wstawaj. Masz gości.-Mama mnie budziła bo ktoś niby do mnie przyszedł. Spojrzałam na telefon była 10 rano.
-Co? Kto?
-Cece i Caroline. Wstawaj szybko.-No tak. Od dzisiaj zaczynamy próby. Wstałam i poszłam na dół i przywitałam się z dziewczynami. Napiłyśmy się soku i zaprowadziłam je do swojego pokoju. Wzięłam ciuchy na przebranie i poszłam na poranną toaletę. Zajęło mi to 20 minut. Ubrałam się i poszłam do mojego pokoju.
-Jej jak ty super wyglądasz.- Cece powiedziała i zmierzyła mnie wzrokiem.-Louisowi byś się na pewno spodobała.
-Wal się- zaśmiałam się i one też.-Nie muszę mu się podobać mam na to wyjebane.-zasłoniłam usta i zrobiłam wielkie oczy.
-Od kiedy ty przeklinasz?-Caroline mnie spytała zszokowana.
-Nie wiem. To pierwszy raz kiedy przeklnęłam. Zmieniam się.
-No to widać i słychać.- Cece się zaśmiała i my też.
Próba poszła nam bardzo dobrze. Ciekawe żadnego smsa od Harrego? Trzeba to sprawdzić. Wzięłam telefon do ręki i sprawdziłam. Chciałam odłożyć telefon kiedy on właśnie zadzwonił.
H: Hejcia. Masz ochotę na lody?
V: Pewnie ale u mnie jest Cece i Caroline.
H: To weź je też. Im więcej osób tym lepiej.
V: Ale nie będziesz się czuł dziwnie między trzema dziewczynami.
H: A kto powiedział, że będę sam. Ok ja muszę kończyć za 10 minut przed twoim domem. Paa.-nie zdążyłam nic powiedzieć bo rozłączył się.
-Dziewczyny idziemy na lody.
-Co? Z kim?
-Z Harrym i nie wiadomo z kim. Ja bym poszła.
-Co jak co ale ja się zgadzam.-Cece powiedziała. I poprawiła na ręce prezent o de mnie.
-Ja też. Jestem ciekawa kto jeszcze będzie.
Poszliśmy i prze moim domem tyłem stało 2 chłopaków i przed nimi Harry i gadał z nimi. Zauważył nas i zawołał.
-Cześć Victoria, hej Cece, siemka Caroline.
-Hej.-Odpowiedziałyśmy chórem.
-Hej Caroline, Cece, Vicky.-odwrócił się blondyn do nas. Niall wczoraj wrócił i się z nim jeszcze nie przywitałyśmy. Przytuliłam się do niego.
-Niall jak cię długo nie było.- powiedziałam on mnie też przytulił.
-Hej Tori, Hej Caroline hej Cece.- Odwrócił się kolejny chłopak. Louis.
-Heej.-odpowiedziałyśmy znowu chórem.
-Ej co zrobiłyście z tą cichą Vicky?-Harry zapytał.
-Zmienia się.- powiedziałam a Niall Cece, Caroline i Louis wyrwali do przodu. Ja z Harrym szłam z tyłu. Dałam mu moją torbę żeby ją trzymał. Nie chciało mi się jej tachać.
-Jezu co ty masz w tej torbie.- Harry zaczął przeglądać moją torbę. Nie miałam nic przeciwko bo nie mam żadnych tajemnic. Wyciągnął moją ukochaną mambę malinową.
-Ej Harry oddaj mi ją ja innej nie zjem. Oddaj.-chciałam mu zabrać ale nie udało mi się.
-Niee. Oddam ci ją jak zrobisz coś szalonego.
-A co mam zrobić?
-Wskocz na Louisa na barana.- Nie zastanawiałam się długo dla malinowej mamby zrobię wszystko. Wzięłam rozbieg i wskoczyłam mu na barana. Ale niestety Louis się tego nie spodziewał i wylądowaliśmy na ziemi a Louis centralnie na mnie.
-Ałaaa!!- krzyknęliśmy na raz bo nas obydwoje to zabolało. Louis natychmiastowo wstał ze mnie i mnie podniósł tak że byliśmy kilka centymetrów od siebie. Nie powstrzymałam się i pocałowałam go. On odwzajemnił pocałunek. Całowaliśmy się chwilę. Oderwaliśmy się od siebie i uśmiechnęłam się do niego.
-Dobra masz tą mambę. Zrobiłaś to o co cię poprosiłem.- Harry oddał mi mambę a Louis się na mnie spojrzał i poszedł od nas. On chyba myślał, że jak go pocałuje to Harry da mi mambę.
-No biegnij goń go!-Niall pchnął mnie w jego stronę ja ani chwili się nie zawachałam i pobiegłam za nim bo dosyć szybko szedł. Szybko biegałam więc go dosyć szybko dogoniłam.
-Louis zaczekaj!-stanęłam za nim i czekałam na jego odpowiedź.
-Co teraz masz zrobić za mambę!?-Był zdenerwowany a do tego smutny.
-Nic. Proszę. Choć usiąść na ławkę to ci wszystko wyjaśnię.-chyba go przekonałam. Miałam szklane oczy nie wiem dlaczego.
-No dobra.
Usiedliśmy na ławce chwile milczałam ale on się odezwał.
-To tłumaczysz?-Chyba zależy mu na moim zdaniu.
-To było tak. Ty, Cece, Niall i Caroline poszliście kawałek do przodu. Harry miał moją torbę i zaczął w niej grzebać i wyciągnął z niej mambę malinową to była moja ostatnia paczka i nie chciał mi jej oddać i powiedział, że odda mi ją jak zrobię coś szalonego.
-I dlatego mnie pocałowałaś?
-Nie przerywaj mi.
-Ok.
-I znowu przerwałeś. A ja się go spytałam co a on wtedy powiedział, że mam ci wskoczyć na barana więc to zrobiłam nie planowałam tego że się wywalimy i tego pocałunku. Pocałunek nie był z pomyśle Harrego.
-To czemu mnie pocałowałaś?
-Sama nie wiem. Chciałam to zrobić. Zależy ci na mnie?-nie wiem dlaczego go o to spytałam.
-Szczerze. To tak. I to bardzo. A tobie zależy na mnie?-no i wiedziałam, że zada mi takie pytanie ale wiem co odpowiedzieć.
-Szczerze? Też mi na tobie zależy i myślę, że możemy razem spróbować. Co ty na to?
-Zgadzam się. To czyli od teraz jesteśmy parą?
-Myślę że tak.-pocałowaliśmy się i poszliśmy do Cece, Caroline, Harrego i Nialla. Poszliśmy do kina na horror. Cały czas wtulałam się w Louisa. Widziałam, że w Harrego wtulała się Cece a w Nialla Caroline.
Po horrorze poszliśmy na miasto. Po Londynie chodziliśmy cały dzień. Wieczorem poszliśmy do domu odprowadziłyśmy Cece i Caroline. Cece przytuliła każdego z nas z osobna a Harremu dodatkowo dała buziaka w policzek. Caroline dała buziaka Niallowi ale w usta. Louis i Niall zostali na ten tydzień u Harrego. Dowiedziałam się tego koło mojego domu.
-Harry twoja mama nie ma nic przeciwko że Lou i Niall są u ciebie przez ten tydzień?
-Co ty jego mama to skarb. A Harry to powinien być kucharzem.-Niall powiedział.
-Heh.- Pożegnałam się z Harrym i Niallem przytulasem  i buziakiem w policzek. Oni poszli a Lou jeszcze chwile został. Pocałowaliśmy się długo i czule. Pożegnaliśmy sie on poszedł do domu do Hazzy a ja do siebie. Trina widziała to przez okno razem z Zaynem.
-Noo. Widzę, że nie muszę ci szukać chłopaka.- uśmiechnęłam się do niej i bez słowa poszłam do toalety. Umyłam się popisałam z Louisem zjadłam malinową mambę i już miałam kłaść się spać kiedy usłyszałam dzwonek smsa. Lou<3 Zależy mi na tobie marchewko ty moja. :*" odpisałam mu. "mi też na tobie Boobear :*''. Odłożyłam telefon i poszłam spać.


______________________________________
I jak się podoba komentujcie nooo. Proszę.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz